#sprzataniemigusiem pt. A kiedy masz ochotę posprzątać to:

Cały czas myślę o tym jak robić, żeby się nie orobić;P Jak sprzątać minimum i mieć maksymalny efekt? I jedyne co u mnie do tej pory działa, to sprzątanie migusiem:) Przy okazji i po trochę w tak zwanych okienkach pomiędzy innymi zadaniami. Takie sprzątanie jest efektywne bo skupione na konkretnym zadaniu.

Dlatego kiedy nadejdzie w końcu ten dzień, że najdzie na sprzątanie…to usiądź:P weź głęboki oddech i się zastanów:czy naprawdę masz zamiar cały dzisiejszy dzień poświęcić na sprzątanie? Czy nie masz innych planów, celów, marzeń? Kim chciałabyś  być za 5 lat? Jeśli uda Ci się znaleźć odpowiedź na to pytanie, to zrób dzisiaj choć jedną rzecz, która Cię tam zaprowadzi a sprzątanie całodniowe podziel na kilka mniejszych zadań. I nawet idealnie, że Ci się bardzo dzisiaj chce sprzątać:) Zabierz się za to czego najbardziej nie lubisz robić! Nie chodzi znowu o to, żebyś robiła to ileś godzin. Tylko żeby wykonać jedną znienawidzoną czynność ze złożonego zadania, np.:

#sprzataniemigusiem-6

#1 Ułóż jedną szufladę z ciuchami – to jest mało ważna rzecz dla mnie, dlatego praktycznie jej nie wykonuje chyba że mi się z szafki wysypuje;P Natomiast mój mąż uważa, że w szufladzie z ubraniami młodej i jego porządek musi być – i na szczęście sam go robi. Polecam tą formę podziału obowiązków – jeśli któremuś z domowników na czymś zależy, to niech ustawi to w swoich priorytetach do wykonania a nie w Twoich;P

#2 Zaściel łóżko – przy okazji zaścielania pozbierasz ew. książeczki, zabawki i ciuchy, albo stwierdzisz że pościel nadaje się do zmiany;) Pamiętaj jednak, żeby nie robić miliona rzeczy na raz. Miałaś tylko zaścielić łóżko – a zmianę pościeli zaplanuj na wtedy kiedy: w łazience nie będziesz miała sterty bieżących ciuchów do prania, kiedy będzie możliwość przesuszenia pościeli na zewnątrz (czyli dobrze żeby nie padało) oraz kiedy Twoja suszarka z praniem stoi pusta lub przynajmniej załadowana jest suchymi ciuchami:) Najgorsze co może być to ściągnąć pościel i zapchać całą łazienkę rzeczami, które będą czekać w kolejce do prania. Nie dopuszczaj do takiej sytuacji. Lepiej kilka dni później ją wyprać niż pół tygodnia odkopywać łazienkę. Takie sterty prania nie służą również suszeniu – a zapach stęchlizny jest najbardziej uciążliwym do usunięcia z domu.

#Odkurz – dla mnie to najgorsze zło jakie mnie może spotkać – nienawidzę odkurzać:) I jak tylko mogę migam się od tej roboty. Natomiast bez odkurzenia porządnie podłogi nie ma sensu jej ścierać na mokro. Miotłę lubię dużo bardziej, ale jak dawno nie sprzątałam, to zamiatając za bardzo się kurzy i potem to wszystko osiada na meble. Także zamiatanie na bieżąco super, zamiatanie raz w tygodniu średnio ( i wówczas polecam odkurzanie). Z odkurzaniem jest jeszcze jeden plus: zero problemów z włosami i czyszczeniem szczotki od miotły. Natomiast z racji że tak bardzo nie cierpię tej czynności, to wykonuje ją niezwykle rzadko i tylko wtedy kiedy przychodzi mi do głowy myśl: ‚Może bym coś posprzątała’:P Naprawdę w takich chwilach polecam wybrać taski z którymi macie największy problem:)

Wspaniałego dnia Wam życzę:)

Logo FV

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *