Smaki lata – ciasteczka a potem trening u Sportsmamy;)

Jestem u mamy, za domem świeże owocki, maliny, porzeczki, agrest, wiśnie, borówki mniaaaam! No i musiał z tej okazji powstać placek owocowy – nie było innej opcji!

Moja teściowa jest mistrzynią od placków, więc jak przyjeżdżamy z Amelią do babci to koniecznie trzeba skosztować tych pyszności:-))))) A w poniedziałek przyznam się Oli, że zjadłam pół brytwanki i niech mnie na treningu sponiewiera tymi…..’padnij powstań’:)))

No ale dość gadania, teraz przepis proszę:

 

SKŁADNIKI NA CIASTO:

1 szklanka maślanki

3 jajka

1 szklanka cukru

1 cukier waniliowy

1/2 szklanki oleju

2 i 1/2 szkl mąki

3 łyżeczki proszku do pieczenia

 

KRUSZONKA:

1/2 kostki margaryny

1/2 szklanki cukru

1 i 1/4 szklanki mąki

Wszystkie składniki zagniatamy razem aż powstaną grudki. Jak jest za rzadkie, to dosypujemy jeszcze mąki;)

 

WYKONANIE:

Jajka (żółtko i białko) ubijamy z cukrem i cukrem pudrem na super puszystą masę. Do tego dodajemy olej i maślankę a na końcu produkty sypkie. Przesiejcie mąkę przez sitko, będzie pulchniejsza i na bank bez niespodzianek;) Gotowe ciasto wylewamy na brytwankę, na wierzch układamy wcześniej umyte/wydrylowane owocki i posypujemy wszystko kruszonką – tadaaam:))

 

Dajcie znać jak smakowało! Amelia uwielbia to ciacho:))

20160709_131845

20160709_131819

Flower Power

 

4 komentarze

  1. Witaj Madziu
    Sledze twój blog,wspaniałe rady.Parę z nich wprowadziłam w życie.Daleko mi jeszcze do twojej perfekcji.Podziwiam Cię i kibicuję.Wyrosłaś na wspaniałą mamę.Wspominam piękne chwile spędzone w Wiśniowej.Proszę o wpis w jakiej temperaturze upiec to ciasto i czas.
    Pozdrawiam Bożena Łaźnia-JAWORZNO

    1. Ale mi miło! Nawet nie wiesz, jaką przyjemność sprawiłaś mi tym wpisem:)) Dziękuję, że jesteś moją czytelniczką, to dla mnie ogromny komplement:) Mam nadzieje, że przy kolejnych wpisach również pomogę w bieżących domowych porządkach. Jakbyś miała jakieś pytania, własne przeprawy – pisz śmiało – chętnie poszukam rozwiązania:))
      A i jeszcze ciacho:
      180stopni około 50 min przy czym to ciacho było pieczone w piekarniku bez termoobiegu, dlatego polecam sprawdzać, jak wierzch będzie rumiany to oznaka że już jest gotowe;)

      1. Witam
        Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.Jutro próba generalna pieczenia ciasta.Zdradź tajemnicę ,skąd czerpać tyle pozytywnej energii. Piszesz o porządkach ,a może troszeczkę jak zadbać o siebie.jakieś triki żeby być uśmiechniętą i radosną tak jak TY.
        pozdrawiam Bożena

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *