Pranie ubranek dziecięcych – w czym, jak sprać ślady, jaki program?

Dziewczyny natchnęły mnie  do napisania na temat prania. No bo rzeczywiście plamy po marchewce na ubraniach maluszków są nie do pokonania. Ponoć słoiczki gerberowskie to samo zło:)

Zapytały mnie jak ja sobie z tym radzę?

Moje sposoby to raczej prewencja niż akcja ratunkowa po:)) ale i tak zdarzają mi się wpadki:) Dużym ułatwieniem było kupno białych bodziaków – można je prać w wysokiej temperaturze i odplamiać eksperymentalnie do woli;P

20160428_185634(1)

 

Dodatkowo, jak młoda je brudzące rzeczy, to staram się mieć pod ręką jakąś ścierkę/szmatkę/chusteczkę i albo jej szybko podłożyć, albo jak zrywa to od razu wytrzeć buzie. Nie lubię i nie używam śliniaków, bo dla mnie to dodatkowa praca. Trzeba je prać/suszyć. Zazwyczaj są poplamione i nie wyglądają za ciekawie. Wolę mieć ściereczkę/chusteczkę pod ręką – ścierki mam te z Rossmanna białe na rolce. Potem je opłucze – jak są bardzo brudne, to zetrę jeszcze coś przy okazji i do śmieci. Jak są ok, to przepłucze i położę na kaloryferze. Będzie jak znalazł do następnego posiłku:)

Jak młoda się urodziła to prałam wszystko w płynach Biały Jeleń. Dla nas się sprawdziły wszystkie (do białego i kolorów) nie kupowałam tylko koncentratu do płukania. Jakieś 2 miesiące temu kupiłam Persil płyn do białego i wyprałam bodziaki w wysokiej temperaturze z płynem i sodą oczyszczoną (to tajna mieszanka na śnieżnobiałe ciuchy). Z racji że małej nie uczuliło, teraz piorę w nim.

Generalnie wszystko co młoda nosiła przez dzień dawałam do prania i na wieczór puszczałam pralkę. Na początku ciuchów było niewiele, ale pieluch tetrowych dużo – teraz jest na odwrót:) Jeżeli jakiś ciuch mała poplamiła to przy pierwszej okazji szłam go zaprać do łazienki w rękach a potem wrzucam do wiaderka z ciepłą wodą i płynem do prania.

Do zapierania polecam płyn do..higieny intymnej biały jeleń – najlepiej bezbarwny. Na bank nie uczuli malucha a plamy puszczają bardzo fajnie, no i coś w łazience zawsze jest pod ręką aaaa i najważniejsze – ma dozownik z pompką więc łatwo się do niego dostać:))

Na wieczór wrzucam do pralki ciuchy młodej – te co były brudne są namoczone w wiaderku, także nie muszę ustawiać długiego programu. Te co były tylko do odświeżenia wtedy nie ucierpią;) Jak je wieczorem rozwieszę to zazwyczaj na rano mam gotowy zestaw. Jak się zdarzy, że nie wyschną to i tak mam jeszcze porcje w komodzie. Mój ulubiony program: 55 mintut, 60 stopni, 2 płukania (nie sypie proszku więc nie ma potrzeby więcej płukać)

I na zakończenie: swetry w płynie do wełny, a ciemne w płynie do czarnego – co tam znajdziecie ciekawego i na promocji;)

Życzę Wam udanego prania:)

Flower Power

20160428_185902(1)

 

 

 

 

 

4 komentarze

  1. Płyn do higieny intymnej? Jak w ogóle wpaść na pomysł, żeby czegoś takiego użyć do odplamiania?
    A zastanawiałaś się kiedyś nad przyjrzeniem się dlaczego właściwie akurat płyn do higieny intymnej działa jak odplamiacz? Np. na blogu sroki (który to blog bardzo polecam) można przeczytać, że zawiera silny detergent. http://www.srokao.pl/2014/04/analiza-pyny-do-higieny-intymnej.html Może dałoby się znaleźć środek, który służy do odplamiania i zawiera ten sam detergent?
    Jeśli chodzi o brudzenie dzieci, to u mnie u obu chłopków ten etap trwał dość krótko: 1-2 miesiące. Potem zaczęli jeść na tyle sprawnie, że dało się w miarę posiłki bez większych strat przetrwać. Miałam w tym krytycznym czasie dwa białe śliniaki: po karmieniu od razu przepierałam, albo przynajmniej moczyłam śliniak i na kaloryfer. W razie potrzeby był drugi suchy. Teraz mogę je już bez żalu wyrzucić.

    1. Ola dziękuję za komentarz! Bardzo cenię sobie blog sroka o,dlatego tym żelem się nie myje tylko używam go do prania:-)) A skoro mam tanią wersję z dozownikiem już kupioną,to nie szukam alternatywy:-) Małej nic od tego będzie bo wypiorę ciuchy w pralce w wysokiej temperaturze:-) Jeśli chodzi o śliniaczki to ja nie przepadam,ale jeśli komuś pasują to też fajnie-każda z nas ma swój sposób, ja się dziele moim;-))

      1. Ok dziewczyny powiem wam stary sposob i dobry ….. soda zwyczajna soda . Dodajcie do prania . Wybiela i dezynfekuje. Wytestowane …przy 2ce dzieci , ktore brudza niesamowicie..9 i 11 lat. Trawa , pomidory, sosy itd… Dziala

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *