Od czego by tu zacząć…. chaos 5 minutowy :-)

Codziennie mam takie 5-minutówki, non stop można by rzec.

Jaka metoda na to? U mnie działa sprzątanie pomieszczenia, z którego przed chwilą wyszli wszyscy (albo przynajmniej większość 😉 bywalców :))

I takie ogarnianie musi mi zająć nie dłużej niż 5 minut – bo inaczej dziecko rozniesie kolejne pomieszczenie 🙂

Oczywiście w idealnym świecie do takiego bałaganu się nie dopuszcza poprzez odkładanie rzeczy na swoje miejsce, ale powiedzmy sobie szczerze, czasem po prostu nie da się, nie chce się, nie ma czasu itd. no i takie zastoje niebezpieczne powstają 🙂

Z mojego doświadczenia wiem, że ile bym czasu nie miała, to taki pokój bym ogarniała (chyba zacznę pisać rymowanki) :))
Chodzi o to, że zawsze jest jeszcze coś więcej do zrobienia… a to mogę półki zetrzeć, w szufladzie ułożyć, w szafie poprzestawiać, pościel zmienić, parapet zetrzeć, lustro umyć – w wersji bardzo dużej ilości czasu (patrz godzina) :)) umyć okna, wyprać firanki, odsunąć meble żeby umyć i wypastować podłogę… słowem istny szał sprzątaniowy :))

W 5-minutówkach nie o to chodzi – w nich mamy ogarnąć chaos do maximum możliwości przy minimum… sprzątania 🙂 TAK TAK, MINIMUM SPRZĄTANIA MAXIMUM UKŁADANIA, tak żeby to wszystko ładnie wyglądało 🙂

Czyli rzeczy do prania lądują w koszu, rzeczy do szafy lądują w szafie bez zbędnego układania (to jest zadanie na inne 5-mintówki ;), obowiązkowo ścielimy łóżko najładniej jak się da! Chodzi o to, że wtedy cały pokój wygląda przepięknie jak największy mebel w nim się znajdujący wygląda super. I nie ważne, że za chwilę się na nie walniesz, zrób go na miodzio a nie pożałujesz – efekt murowany, na resztę pierdół nie trać czasu :))

Flower Power 😉

 

20160402_100954 20160402_141418 20160402_141430

2 komentarze

  1. Drogi Kwiatku,
    Nie mogę wyjść z podziwu jak pięknie utrzymujesz porządek przy maluchu. U mnie to wygląda tak, ze cały dzień cos robię ( jestem jeszcze na macierzyńskim więc nie pracuje zawodowo), a mąż jak wraca z pracy mowi, ze musi ogarnąć ten burdel:( Ale jak się wchodzi do domu to widać rozwalone zabawki czy naczynia nie włożone do zmywarki, ale umyte okna nie rzucają się tak w oczy. Stąd jego przekonanie, ze nic nie jest zrobione. Odkąd zaczęłam praktykować Twoje 5 minutowki podczas których ogarniam z grubsza, a nie szoruje gąbka podłogę przez 1h żeby była idealnie czysta mieszkanie naprawę wygląda lepiej. A mam wrażenie, ze sprzątam zdecydowanie mniej. I wszyscy są zadowoleni 🙂 dziekuje Ci za cenne rady!!!
    Ps. Kto projektował wnętrza w Twoim mieszkaniu? Przestrzeń jest wykorzystana na Maxa widzę i do tego wszystko wygląda pięknie!

    1. Olu Kochana- wybacz dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz – niezmiernie się cieszę że mogłam pomóc! Najważniejsze że teraz dzięki 5-minutówkach masz lepszy humor, więcej czasu dla siebie i lepszy kontakt z bliskimi:)) Bo przecież o to właśnie chodzi! Wnętrza projektowały mi dziewczyny z firmy delabartman.pl Ania i Dagmara są niesamowite – polecam!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *