Nowe panaceum na wszystko – skórka z cytryny posypana sodą:))

Co flower power sprzątał w dzień dziecka?

Od samego świtu ubikacje oczywiście:P A czemu? Bo jak weszłam do łazienki to stwierdziłam, że ani minuty dłużej nie wytrzymam  i trzeba to koniecznie tu i teraz wykonać;P Amelia w tym momencie spała więc miałam jedyną okazję, która mogła się nie prędko powtórzyć;)

No ale co z tą toaletą takiego innowacyjnego.. ano umyłam ją (częściowo oczywiście) tj. deskę klozetową – skórką z cytryny posypaną sodą oczyszczoną. Środek ubikacji potraktowałam standartowym płynem i szczotką do toalet. Ale ta cytryna i soda zasługują na uwagę:) Czemu? Bo pomogły:)) Deska rozjaśniła się fajnie, nic rękami nie dotykałam:-)) Ponadto i tak codziennie mam do wykorzystania skórę z cytryny ( bo jeśli znacie sportsmamę www.sportsmama.pl to u niej woda z cytryną do wypicia o poranku do podstawa;)

No i tak mnie natchnęła ta skórka z wyciśniętej cytryny z sodą oczyszczoną (oczywiście nowa:P), że już drugi dzień to testuje -tym razem w kuchni:)

Dzisiaj na celownik wybrałam szklane kubki na kawkę/herbatkę. Dla porównania zrobiłam zdjęcia przed i po czyszczeniu. Mycie zajęło mi pół minutki dosłownie. Także sami zobaczcie efekty:

 

20160602_07460420160602_074827

4 komentarze

  1. Witaj Madziu, świetny pomysł szczególnie jak ma się dzieci, bo te wszystkie środki do toalet nadają się do środka,a zewnętrzne części przy maleństwie, które już chodzi to trzeba bardzo uważać żeby to później wszystko idealnie zmyć. Wypróbuję Twój sposób jeszcze dziś 🙂 Stosuję już twój sposób z kabiną prysznicową i jestem bardzo zadowolona 🙂

    1. Basia, no właśnie na tą chemię przy dzieciaczkach najbardziej zwracam uwagę! Bo przecież one wszystko dotykają a rączki od razu lądują w buzi;-) Cieszę się, że jesteś zadowolona z nowych sposobów na sprzątanie, daje mi to motywacje by dalej działać :-))

  2. Tak mi się przypomniało jak kiedyś zobaczyłam znajomą szorującą swój kubek domestosem. Zdziwiona zapytałam co się stało, a ona mi na to, że zawsze tak robi, żeby mieć kubek biały w środku 🙂 To było dawno temu, może już używa czegoś mniej przeznaczonego do toalet ; )

    1. O masakra! Domestos mnie przeraża, a już mycie w nim naczyń to jakiś horror:) Wszystkie te mocno żrące środki tak naprawdę robią więcej szkody niż pożytku. Niszczą środowisko, zatruwają wody, które potem pijemy, a do tego wdychamy te trujące opary podczas sprzątania – tragedia! Mam nadzieję, że uda mi się na tyle rozpropagować zdrowy tryb sprzątaniowy, że ostre żrące środki raz na zawsze pójdą w niepamięć u Was w domach;) Ja nie mam ani jednego środka żrącego w domu a na czystość nie narzekam:))
      Dzięki za wpis – bardzo pomocny! Na pewno napiszę o tych środkach wpis na blogu;)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *