Lodóweczko, powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie:)?

Cześć, tym razem będzie nietypowo, ponieważ lodówka nie moja a koleżanki:) Kiedyś jedna znajoma powiedziała mi, że to nie jest sztuka sprzątnąć jak wszystko jest nowe – a więc postanowiłam zdać Wam fotorelację, jak się sprząta wynajmowane;)

Jakie wnioski? Bardziej schodzi, ale da się i to na błysk:)) – tym razem przy dwójce (dwa i pół;)) dzieciaczków:)) Było wyzwanie organizacyjne, żeby maluchy do wiaderka z wodą nie weszły i żeby za dużo nie krążyły koło lodówki zimnej ale się dało, uff:)) Komu jeszcze komu bo idę do domu:P?

A teraz co użyłam do sprzątania – otóż tak zwane: co było pod ręką;) W pierwszej kolejności był ocet i płyn do mycia naczyń, koleżanka miała całą serię środków FM także również skorzystałam;) Na codzień nie używam takich środków ale sprząta się nimi szybko.

Metodologia mycia lodówki w moim przypadku wygląda następująco:

Na początek – na zachętę przecieram lodówkę z zewnątrz – żeby przybliżyć sobie wizualizacje jak to będzie na koniec:) Jest to też taka metoda nagrody na początku, czyli efekt można zobaczyć zanim się jeszcze zacznie. W ten sposób motywacja wzrasta do dalszego działania:) Ponadto na koniec mycia już często nie mam siły, więc wówczas czyste drzwi są jak znalazł:))

1.Opróżniam lodówkę:) Wyciągam nie tylko jedzenie ale i wszystkie półki, które myje (w kranie lub pod prysznicem). Przy wyciąganiu wszystkiego jedzenia plus jest taki, że możesz zrobić przegląd słoików itp. Wyrzucić te które gdzieś się poukrywały w zakamarkach a już dawno straciły datę ważności;) Natomiast jeśli chodzi o wyciąganie półek, to uważam że tak jest szybciej – półki umyjesz jak naczynia w kranie, jesteś w stanie łatwo i szybko wyszorować gąbką zakamarki a do tego w lodówce masz jedną całą powierzchnię do przetarcia a nie milion małych kawałeczków.

2. Po wyciągnięciu rzeczy pierwsze co robię, to myje właśnie wszystkie półeczki a lodówkę spryskuje lub namaczam(mokra ściereczka z octem i wodą). W czasie kiedy będę szorować półki zaschnięte zakamarki lodówki będą się namaczać i dezynfektować (ocet;)

3. Umyte półki rozkładam na suchym ręczniku do obeschnięcia i biorę się za mycie lodówki. Wlewam do wiaderka wrzątek (ale taki kranowy;-), dodaje odrobinę płynu do naczyń i ocet – teraz aromat w kuchni zacznie być..intrygująco – irytujący więc czas się streszczać;P Najpierw myję wszystko gąbką (kuchenną do mycia naczyń) żeby puścił brud. Następnie biorę czystą ścierkę (najlepiej taką z wałka, którą można kupić w Rosmannie) Nie ma co używać ścierek które są różnego przeznaczenia, w końcu chcemy wybić zarazki  w miejscu gdzie trzymamy nasze jedzenie.

4. Bardzo ważne, żeby porządnie doczyścić uszczelki – tam zbiera się najwięcej pleśni, która jest szkodliwa dla naszego zdrowia. Jest też w każdej lodówce taki mały zbiorniczek na wodę – jego też trzeba umyć i wytrzeć do sucha, najlepiej papierowym ręcznikiem.  Lodówkę myję tyle razy aż nie będzie na ścierce już żadnej piany/płynu. Następnie zostawiam ją otwartą do przewietrzenia/wysuszenia na pare minut. Tym razem zrobiłam przyspieszoną wersję mycia lodówki bez rozmrażania zamrażalnika – ale nie chciałam żeby koleżanka wyrzuciła  mnie z mieszkania za rozgardiasz – w końcu przyszłam na kawę a rozniosłam całą kuchnię;P

5. Jak lodówka i półki dosychają, pora wziąć się za wymycie słoików, wywalenie niepotrzebnych rzeczy i przygotowanie wszystkich produktów do ponownego schowania. Mycie słoików może wydawać się czasochłonne, ale uwierzcie mi opłaca się. Zawsze jakiś sok się wyleje i zostaje na spodzie słoików, które są lepiące i od razu wybrudzą nam lodówkę. Chowanie rzeczy możemy zacząć od wkładania zimnolubnych produktów do suchych szuflad – jeśli jeszcze nie wyschły to trzeba je wytrzeć do sucha – najlepiej ręcznikiem papierowym.

6. Segregowanie produktów – skoro już mamy wszystko na wierzchu to najlepsza okazja do tego, żeby jedzonko w lodówce posegregować na: nabiał, mięso, warzywa/owoce, słoiki/przetwory. Nie będzie lepszej okazji;) Ja mięso układam na najwyższej półce, żeby mieć go stale na oczach bo najszybciej się psuje. Nabiał to półka pod spodem – są to też te najwęższe z półek. Jak masz mało mięsa/nabiału, to można je położyć na jednej półce (lewa-prawa strona). Wysokie półki zostawiam do przechowywania naczyń, sałatek i niespodziewanych produktów zakupowych;) Warzywa układam w szufladach na dole bo tam tak nie mrozi. Jeśli mam dużo miejsca, to w  jednej szufladzie chowam przetwory, które powinny stać w lodówce (bigos, leczo itp). Na drzwiach lodówki segreguje rzeczy na śniadanie (dżemy, soki itd) od musztard, ketchupu itd(osobna półka lub przynajmniej podział na prawą/lewą stronę;). Dla mnie ma to wartość estetyczną ale również bardzo ułatwia funkcjonowanie – sięgamy po musztardę ‚z pamięci’ a nie szukamy jej po całej lodówce. Ewentualne leki wkładam do półki ‚z przykrywką’ znajdującą się na drzwiach u samej góry. Nie lubię mieć ich na widoku ani pod ręką – bo niby mają mi o chorobach przypominać;P? Aaaa zapomniałabym – alkohol układam w tzw. ‚trudno dostępnych do rozbicia’ miejscach, czyli tam gdzie rzadziej sięgacie;)

Taką wyszorowaną lodóweczkę raz w tygodniu odświeżam przed wielkimi zakupami. Wówczas jest w niej mało produktów i łatwo umyć wszystkie półki (nie wyciągam ich tylko przecieram w środku). Po powrocie z zakupów aż miło do takiej świeżutkiej lodóweczki włożyć nasze jedzonko:))) A Wy macie jakieś fajne triki na sprzątanie lodówki:)?

 

Poniżej fotorelacja z bałaganu – w kolejności chronologicznej;)

Przed myciem drzwi;)IMG_4378

 

Otwieramy lodówkę i bierzemy się za wyciąganie rzeczy:20160602_125640

20160602_130647

 

20160602_130656

 

Mycie półek i słoików;)

20160602_144401

 

Mycie lodówki, uszczelek i chowanie półek – tzw zdjęcia 3w1:

20160602_144418

 

20160602_144907

 

Tadaaaam:))

20160602_151602

20160602_154733

20160602_154717

 

 

Flower Power

 

Jeden komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *