Jak odłożyć na swoje własne mieszkanie?

Każdy chyba marzy, żeby w końcu zamieszkać na swoim. Własne cztery kąty… często katalizatorem takiej decyzji jest nie tyle ślub, co dziecko. Wtedy zdajemy sobie sprawę, że później będzie tylko ciężej:)

I wówczas zaczynamy się zastanawiać – skąd wziąć na wkład własny? Ten problem spędza sen z powiek wielu, albo przynajmniej sprawia dyskomfort i chęć zapomnienia o temacie. A ja Wam chcę pokazać, że się da. Czasem to trochę zajmie, rok dwa pięć. Ale tak naprawdę nie o czas tutaj chodzi, a o nawyki. Nie chodzi o to, żeby regularnie grać w totka;P Tylko przy okazji każdego wpływu finansowego mieć system, który sprawia, że jakaś część pieniędzy ląduje na osobnym koncie

Jak to zrobić? Oto kilka zasad:

  1. Najpierw płać sobie – jak przychodzi pensja, to w tym samym momencie przelej sobie na Twoje wydzielone w tym celu konto/a pieniądze. Zapłać najpierw sobie. Dopiero potem myśl o rachunkach. Dlaczego? Bo jak będziesz mieć 100% kwoty to masz wpływ na to jak ją rozdysponować, na tym etapie będziesz dla siebie hojny bo masz dużo:) A może by sobie w tym miesiącu dorzucić stówkę więcej:)? No w końcu czegoś tam nie kupię a sobie więcej zapłacę:) Taka postawa motywuje i podnosi naszą samoocenę
  2. Wydziel 3 subkonta w banku – w wielu bankach do konta głównego można otworzyć dodatkowe rachunki (oszczędnościowe, tzw. subkonta), których jedynym ogranicznikiem jest ilość wypłat (np. raz w miesiącu bezpłatnie a kolejne 10zł) Ale to nie jest żaden problem, bo ty z tych kont nie będziesz za często wypłacać tylko wpłacać:)  Dlaczego 3?  Na 3 różne cele. Optymalna ilość to pomiędzy 3 do 5 kontami w zależności ile dasz rady zaoszczędzić.
  3. Odkładamy pomiędzy 35%-50% naszych przychodów. Reszta zostaje na rachunki, zakupy itp – tzw koszty stałe na koncie głównym. Przy czym 50% kwoty przychodów do odłożenia to max. Jak będziesz odkładać więcej, to szybko się zdemotywujesz i system przestanie działać. Za mała kwota pozostawiona na życie frustruje a nie motywuje do działania.
  4. Konto rozrywka też istnieje – natomiast dla mnie się nie sprawdziło:) Nie zrozumcie mnie źle – rozrywam się, tylko zamiast osobnego konta biorę sobie te 10% miesięcznie na jakieś wyjście/ciucha itp  z konta głównego. A wpłacanie i wypłacanie z subkonta na ten cel jest kosztowne i mija się trochę z celem skoro każda wypłata kosztuje 10 zł
  5. Oto mój system oszczędzania – pomysł zaczerpnięty ze szkolenia  T. Harv Ecker’a pt. Milionaire Mind Intensive:),  więcej o nim znajdziecie tu: http://www.harveker.com/
  • 10% przychodów- konto wolności finansowej – to pieniądze które zapewnią Ci wolność finansową – taki zastępnik emerytury;P One są nie do ruszenia – chyba że zainwestujesz je w biznes który da szansę na pomnożenie Twojego przychodu. Ale nie są to na bank pieniądze do skonsumowania (tzn. wydania na ciuchy, wczasy itp)
  • 10% – oszczędności na konkretny cel (np. mieszkanie) Tadaaam:) To jest właśnie to 10 procent o które nam chodzi – to nasze pieniążki na wkład własny na mieszkanie;)
  • 10% – edukacja – żeby móc zarabiać więcej musisz zdobywać wiedzę, chodzić min. raz w roku na interesujące Cię szkolenie, kupować książki itp. Ja czytam książki Roberta Kiyosaki o inwestowaniu, chodzę na szkolenia Infoiwestora. Uwielbiam też szkolenia on-line Mateusza Grzesiaka www.mateuszgrzesiak.tv Mateusza można też śledzić na FB, robi codziennie wpisy o 21:00 Bardzo merytoryczne artykuły – polecam:)
  • 5% – cele charytatywne – człowiek, który się dzieli z innymi wzrasta. Nie ważne ile masz, podziel się, to wyrabia dobry nawyk i zwiększa poczucie własnej wartości i zadowolenia z życia. Może masz jakiegoś dzieciaczka na siepomaga któremu chciałaś pomóc ale nigdy nie starczało Ci pieniążków? Teraz kłopot z głowy:) A może uzbierasz kwotę przez kilka miesięcy na subkoncie a potem przekażesz jednym większym przelewem na konkretną rodzinę potrzebującą? W końcu masz pieniążki uzbierane specjalnie na to:) To uszczęśliwia:))

Czyli podsumowując jak wpływa nam wypłata, to raz w miesiącu robimy w kalendarzu pisemne podsumowanie. Kwota 100% to powiedzmy 2000zł. Każde 10% daje 200zł.Pozostała na koncie głównym kwota służy to zrobienia wszelakich opłat i zakupów. Dobrze jak jest ona ciut mniejsza niż twoje zapotrzebowanie, bo to stwarza potrzebę a ona jest matką wynalazków:) Człowiek, który ma brak będzie kombinował, myślał i się głowił jakby tu zrobić żeby mu starczyło. Z tej kwoty musisz przecież jeszcze czasem opłacić dentystę, kosmetyczkę, wyjazdy, leki, ciuchy itp. Wiem, że to się w głowie nie mieści – ale uwierz mi da się. Takie nadprogramowe wydatki można zaplanować do przodu – tak jak mówię, brak powoduje uruchomienie kreatywności:) Daj sobie szansę ją odczuć w wersji hard:)

Miesiąc w miesiąc odkładamy – fajnie by było zarazić tu męża. Przy czym mój nie lubi się bawić w subkonta:) Ma jedno na które odkłada co miesiąc i z tego wydziela – dla niego tak jest wygodniej. Czyli dla każdego coś innego, natomiast głównie chodzi o wyrobienie dobrego nawyku. Po kilku miesiącach nie będziesz się zastanawiać jak to zrobić, bo automat zacznie działać. My po 5 latach znaleźliśmy idealne mieszkanie. Wtedy nie zastawialiśmy się skąd weźmiemy na wkład własny, nasz nawyk odkładania sprawił, że mieliśmy od ręki środki na wkład własny. Trzymam kciuki żeby Wam również się to udało!

cropped-6.jpg

Powodzenia!

Flower Power

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *